Publikacje > Psychoterapia kobiet

Młoda dziewczyna niezadowolona ze swojego ciałaW swojej pracy terapeutycznej zauważam powtarzający się problem u kobiet dzisiejszych czasów, silne psychiczne zblokowania w szeroko rozumianym obszarze kobiecości.

Wiele kobiet nie do końca odnajduje się na wielu płaszczyznach życiowych - partnerskich, zawodowych, rodzinnych czy towarzyskich. Próbują sprostać oczekiwaniom innych nie uwzględniając swoich potrzeb. Powodem tego jest niepełna lub całkowita nieświadomość swoich potrzeb. Począwszy od młodych kobiet zauważam ich negatywny odbiór własnego ciała, który znajduje swoje odzwierciedlenie w autodestrukcyjnych zachowaniach tj. nadużywanie alkoholu, dopalaczy czy marihuany, kompulsywne objadanie się czy stosowanie radykalnych diet. W wielu przypadkach tłem do tego typu zachowań są zakłócone relacje rodzinne. Konflikt młodych kobiet głównie odnosi się do zazdrosnej, kontrolującej matki i nieobecnego czy wycofanego ojca. Matka młodej kobiety może mieć trudności w zaakceptowaniu i rozumieniu potrzeb rozwijającej się córki, gdyż często sama niedostatecznie dobrze dba o swoje potrzeby, a w relacji z mężczyzną nie jest spełniona. Oczywiście to sam wierzchołek problemu i tylko takie jego rozumienie byłoby zbytnim uproszczeniem problemu zblokowanej sfery kobiecości.

Kobiety niejednokrotnie wychowane w duchu ustępowania innym i uległości wobec świata rezygnują z własnej przestrzeni, ugruntowując w sobie przekonanie, że ich potrzeby nie są tak ważne i wzmacniając w sobie niepewność w dążeniu do realizacji siebie. Paradoks polega na tym, że walcząc o innych sobie ważnych, bliskich osób i o ich prawo do spełniania potrzeb, siebie odsuwają na plan dalszy, głęboko w duszy jednakże oczekują swoistego wyrównania, zadośćuczynienia. Marzą, a nawet roszczą, by świat domyślił się, zareagował, odwdzięczył się im za wkład, którego dokonały swoim jestestwem. Oczywiście świat nic nie wie o potrzebach kobiet skoro one o nich nie mówią. Gdy w pewnym momencie kobieta „łamie się” zaczynając chorować, miewając zmienne nastroje, bóle głowy i inne niespecyficzne boleści, którymi wyraża „cierpienie duszy”, wiele osób reaguje na to powierzchownie, wykazując troskę na poziomie ”weź Apap, przejdzie”. Im bardziej kobieta jest oddalona od rozumienia swoich potrzeb, spychając je do obszaru nieświadomego, tym intensywniej przeżywa fizyczne dolegliwości, próbując zwalczać je doraźnymi lekami. Oczywiście pomaga, ale na moment. Trudno by lek rozwiązał wewnętrzny konflikt i zaspokoił to, co faktycznie w tym momencie jest potrzebne kobiecie.

Kontakt kobiety z własnym ciałem często ma charakter powierzchowny, a ona sama jest znacząco zblokowana na obszarze własnej miednicy. Znajduje to swój wyraz w uciążliwym, długotrwałym i bolesnym miesiączkowaniu, braku czy niepełnej satysfakcji z pożycia intymnego, boleściach kręgosłupa czy innych schorzeniach, których etiologia pochodzenia nie wskazuje na przebyte urazy, choroby dziedziczne itd.

Psychoterapia kobiet odwołuje się do ich głęboko schowanych w psychice potrzeb i emocji, których wydobycie pozwala na pełną kontrolę i właściwe kreowanie swojego życia, przyczyniając się do samorozwoju i spełnienia kobiety na wszystkich ważnych dla niej płaszczyznach. Metody pracy psychoterapeutycznej, które podejmuj,ę pozwalają na przepracowanie konfliktów, urazów teraźniejszych, ale także przeszłych, które wciąż rzutują na aktualne życie i blokują kobietę w swoim działaniu, utrudniając jej funkcjonowanie na co dzień.

Inny charakter ma praca terapeutyczna z młodymi kobietami wkraczającymi w dorosłe życie, inny z kobietami, które są na etapie związków i planowania rodziny, a inne dla kobiet, które są na etapie długoletnich relacji i podsumowywania własnego dorobku.

Wszystkie jednak łączy problem podobny – niepełne odczuwanie własnej kobiecości i nieuświadomione potrzeby, tkwienie w rolach i postawach, które wyniszczają je od środka i stopniowo destrukcyjnie działają na relacje z innymi.